Dr Elżbieta Wasyłyk w latach 1983-1986 studiowała historię na Wydziale Historycznym UAM w Poznaniu. W 1985 r. rozpoczęła studia na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby (malarstwo) w PWSSP w Poznaniu. W 1990 r. ukończyła studia malarskie w pracowni prof. Jacka Waltosia i otrzymała dyplom z wyróżnieniem.
W 2007 - doktorat na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu (promotor - prof. K. Rochecki, recenzenci: prof. St. Rodziński, dr hab. M. Szary).
Prowadzi zajęcia z malarstwa i rysunku w Wyższej Szkole Sztuki Użytkowej w Szczecinie.
Zajmuje się malarstwem sztalugowym, ściennym - m. in. polichromie w kaplicy Sióstr Opatrzności Bożej w Wielkiej Wsi K. Wolsztyna, witrażem – m.in. realizacje w kościele rzymsko-katolickim p.w. Matki Bożej Częstochowskiej w Darłowie.
Zorganizowała ok. 40 wystaw indywidualnych. Brała udział w ponad 40 wystawach zbiorowych.
Jest dwukrotną stypendystką Ministra Kultury i Sztuki RP i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.
Otrzymała kilka nagród i wyróżnień z dziedziny malarstwa.
Fragmenty recenzji prof. Stanisława Rodzińskiego
do dyptyku malarsko - tekstowego Elżbiety Wasyłyk: „Kształt obecności”
(…) W tekście towarzyszącym obrazom zatytułowanym również „ Kształt obecności” czytamy: „Podstawę mojego myślenia o obrazie malarskim ukształtowała twórczość Rembrandta... Rembrandt opisując kształt osoby nie opowiada anegdotą o rzeczywistości, ale zmusza do wysiłku aby rzeczywistośc rozumieć, sięgajac w głąb obrazu osoby – jej otwartości i obecności”.
Można zaryzykować twierdzenie, że to sformuowanie jest swego rodzaju malarskim wyznaniem wiary Elżbiety Wasyłyk.
Malowanie nie ma być opowiadaniem, gaworzeniem o człowieku, krajobrazie czy o przedmiotach. Ma być kreowaniem rzeczywistości środkami malarskimi, które niejako zamieniają widzialne w sposób, który zbliża do niewidzialnego. Tak więc „Kształt obecności” – tak nazwała Artystka nie tylko tekst, ale przede wszystkim zestaw obrazów – to nadawanie swoim przeżyciom , myśleniu o sobie , o bliźnich, o Bogu, oświecie – formy za pomocą pdwiecznych malarskich środków.
(…) „Kształt obecności” ukazany w obrazach to obrazy stanowiące bardzo mocne i malarskie przesłanie.
Światło i błękit , które były motywami przewodnimi pracy dyplomowej pojawiają się po latach, budują kształt obecności, nadają całemu cyklowi siłę i szczególnego rodzaju czytelność.
W prezentowanych obrazach odnajdujemy płótna jednoznacznie inspirowane przeżyciami religijnymi, ale i będące malarskimi rozważaniami o życiu, odchodzeniu, zamyśleniu. Odszukujemy w nich ślady fascynacji twórczością artystów dawnych i współczesnych, tytuły odnoszące się do Biblii, wskazujące trop wzruszenia dla patrzącego, ale i spotykamy podpis „Bez tytułu”- co jest chyba prowokacją wobec odbiorcy. Tyle ci pomagałam zawartymi w tytułach treściami- teraz zostawiam cię sam na sam z kolorem, światłem, sylwetami ludzi...
Tak więc Elżbiety Wasyłyk „Kształt obecniości” to swoisty dyptyk ukazujący w obrazach i słowach obszary przemyśleń i przeżyć Artystki, która od szeregu lat, krok po kroku wchodzi w głąb spraw tyleż odwiecznych , co nieustannie aktualnych.
Zarówno w obrazach jak i w tekście spotykamy ten sam rodzaj ekspresji i emocji. Szereg razy miałem wrażenia, że obrazy w swej syntetycznej formie, intensywnym kolorze, w układach postaci, w których odnajdujemy twórczo przetworzone echa przeszłości, ale i zdecydowanie ukształtowaną własna wizję tego co widzialne i Niewidzialne - są po prostu jednoznaczne i wyraziste w swej czytelności